listopada 27, 2014

~70 What's new?

~70 What's new?
Cześć!
Robi się coraz zimniej, sypie śnieg, choć później bardzo szybko się topi, ale i tak czuć już ten klimat nadchodzącej zimy i świąt. Chociaż denerwowały mnie te świąteczne reklamy na początku listopada i nie czuję już klimatu świąt tak samo, jak wtedy, kiedy byłam dzieckiem, to i tak nie mogę doczekać się już Wigilii. Głównie ze względu na wolne, ponieważ pewnie w tym roku znowu nie zobaczę mojej dalszej rodziny.. Trochę to smutne, ale dowiedziałam się, że nie pojadę na wesele kuzyna, ponieważ to za daleko, nie mamy odpowiedniego transportu i sami rozumiecie, zwyczajne wymówki rodziców. Kupiłam już na tę okazję sukienkę, ale chyba założę ją wcześniej. Bardzo tęsknię za takimi, prawdziwymi, rodzinnymi świętami, a tak zostaje mi tylko siostra, taka, Daisy i kot, bo mama będzie wtedy w pracy. Wiem, że nie powinnam się tak żalić, ale mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. :)
Zakochałam się w tych kapciach. ♥ Wiem, że już kiedyś je pokazywałam, ale jeszcze dodaję zdjęcie z bliska. Dostałam je kilka lat temu na Boże Narodzenie, a dopiero teraz wyciągnęłam je z zapomnianego pudełka.
 Nowa sukienka z sh. Kosztowała ok. 14 złotych. Bez promocji, więc trochę drogo.

 Planowałam, aby zrobić stylizację z tymi koszulkami, ale nie miałam pomysłu. Tak, czy inaczej, musiałam je Wam pokazać. :)

 Ten kluczyk również znalazłam w zapomnianej szafce. Dostałam go od pewnej Rosjanki, z którą już nie utrzymuję kontaktu. Chcę zrobić z niego naszyjnik.
 Niedługo o tym napiszę. :)
W mojej szkole co roku uczniowie z każdej klasy przebierają się 6 grudnia za Świętego Mikołaja, elfy, śnieżynki, aniołki, choinki, (w tamtym roku byłam prezentem z wielką kokardą na głowie), renifery i Panią Mikołajową i rozdają prezenty dzieciom z biedniejszych rodzin. Myślę, że to fajny gest, ale nie wiem za kogo przebrać się w tym roku. Zastanawiam się nad reniferem i śnieżynką. Również mamy klasowy zwyczaj Mikołajek, a u Was jest coś takiego? :)

listopada 23, 2014

~69 Przepis na pyszne Rafaello

~69 Przepis na pyszne Rafaello
Kto z nas nie lubi Rafaello? Chyba nikt! Ten cudowny kokosowo - migdałowy smak.. Po co iść do sklepu, skoro można zrobić sobie takie ciasto. ;) Nie pamiętam już od jak dawna moja siostra przyrządza Rafaello w domu, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami tymi pysznościami. Moim zdaniem słone krakersy idealnie przełamują słodki smak kokosowej masy, a że ostatnio lubię dosypywać do wszelkich mas i bitych śmietan wiórki kokosowe, hmm. Pozostaje nic, tylko polecić Wam to cudo.

Składniki:
1,5 paczki krakersów
3 szklanki mleka 2 %
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
żółtko jajka
1,5 szklanki cukru
kilka kropli aromatu waniliowego
300 g wiórków kokosowych
kostka masła
Prostokątna forma 20 x 25 cm
Do miski wlewamy szklankę mleka, dodajemy mąkę pszenną i ziemniaczaną, cukier, żółtko i aromat. Miksujemy wszystko. Pozostałe 2 szklanki mleka zagotowujemy i wlewamy do niego mieszankę z zimnym mlekiem. Wsypujemy 100 g wiórków i podgrzewamy, aż masa zgęstnieje. Zdejmujemy masę z palnika, porcjami dodajemy masło i dosypujemy 150 g wiórków kokosowych. Masę dzielimy na 3 części. Porcję masy nakładamy na krakersy, nakrywamy nimi, nakładamy masę, ostatnią warstwę krakersów i masę. Całość należy posypać wiórkami i włożyć ciasto na ok. 4 godziny do lodówki.
Smacznego!


Nie mogłam się powstrzymać i musiałam pokazać Wam mój dzisiejszy pyszny obiadek. :D
Tradycyjny rosołek
oraz brązowy ryż z curry, papryką i kotlecikiem. Curry jest bardzo dobre z ryżem.
Co u Was? ;)

listopada 18, 2014

~68 Trochę o programie Top Model. + troszkę zdjęć z telefonu.

~68 Trochę o programie Top Model. + troszkę zdjęć z telefonu.
Cześć! Idę do szkoły - ciemno, wracam - ciemno. Za to najbardziej nie lubię okresu jesienno - zimowego. Tak naprawdę nie mam pojęcia gdzie ucieka mi dzień. Przestałam także rysować, ale mam nadzieję do tego powrócić, bo mam już trochę pomysłów. Także, nie śpię (chcę zakryć się teraz jakąś pierzynką i uciąć sobie drzemkę), muszę wziąć się do pracy, poprawić matmę i zająć się moim dzieckiem (blogiem :D).

Wracając do tematu, oglądacie programy o modzie? Chodzi mi tu raczej o reality show, typu Top Model, Projekt Runway itd, a nie Gwiazdy na dywaniku. Ja bardzo je lubię i z niecierpliwością czekam na nowe odcinki. Na pewno zauważyliście, że chwilami jurorzy zachowują się bardzo subiektywnie i niesprawiedliwie. Od samego początku mają swoich faworytów i czasami dają szansę innym. Jest to taka mała wada. Top Model oglądam od drugiego sezonu, w tegorocznej edycji bardzo dużym zaskoczeniem było dla mnie dodanie jako uczestników mężczyzn. Zastanawiałam się, jak oni zamierzają ich oceniać, przecież modele i modelki bardzo się różnią. Poza tym, faceci mogliby mieć swój własny program, który z wielką chęcią bym obejrzała. ;) Wiele osób uważa, że takie programu są płytkie i nie ma nic trudnego w chodzeniu na wybiegu i pozowaniu. Moim zdaniem jest to jednak jakaś praca i potrzebny jest przede wszystkim upór i dążenie do celu, często, po trupach. Denerwują mnie w takich programach przesadzone historie życia, przecież nikt nie ma łatwo, a jakoś musimy sobie poradzić. Nie widzę sensu, aby mówić o tym przed kamerą, no chyba, że chcemy wzbudzić w innych litość. Czy to prawda, że Polacy nie lubią pewnych siebie, upartych osób? Bez przesady! Przecież to nie ma znaczenia jakiej jesteśmy narodowości, ale od naszego charakteru i przysposobienia. Jednak wiadomo, że każdy z nas bardziej utożsamia się z pozytywną i przyjaźnie nastawioną osobą, która sprawia wrażenie przyjaciela. Po prostu trzeba umieć rozmawiać z ludźmi nie skupiać się tylko na sobie. Wiecie czego najbardziej nie umiem zrozumieć? Wyśmiewania niektórych uczestników przez Internautów. Szkoda, że tak się dzieje, przecież wypowiedzi modeli i modelek są wycinane i wpasowywane w odcinek. Czasami ktoś miał coś innego na myśli.
Takie programy zawsze wzbudzają spore zainteresowanie, ponieważ są dosyć psychologiczne i interesują nas losy barwnych postaci. W dodatku uczestnicy to zwykli ludzie, którzy dopiero wchodzą na drogę do wielkiej sławy.
Projekt Runway działa na tej samej zasadzie, na początku wybierają jurorzy, a finał jest w rękach ludzi. Pewność siebie jest ważna, ale istotna jest także pokora i zauważanie swoich błędów. Trzeba mieć po prostu dystans do siebie.To od nas zależy jaką wybierzemy drogę.
Trochę chaotycznie to napisałam, ale tylko tak mogłam to ująć. :D
Zdjęcia są ważną częścią mojego życia.
Wakacje 2011 w Krakowie #no_makeup. ♥
 Jeszcze miałam Snapchata..

 Moje portreciki. :)
 Haha, znalazłam to w szkole. Nie wiem skąd ktoś miał taki duży banknot.

 Niezbędniki Postrossera. ;)







 Moja mała kuzynka. ♥ Na pierwszym zdjęciu również ona.

 Ezra. 





 Pandy są przytulne.
 Ale króliczki bardziej puchate.


Oh, my friend, you're holding out your hand 
I take it like an oar from the depth 
Hey, Lifesaver, I'm drowning in despair 
But you're fighting for me right until the end. 
You pull me back to land and save me once again..

listopada 15, 2014

~67 Księżniczką się nie rodzisz, nią się stajesz!

~67 Księżniczką się nie rodzisz, nią się stajesz!
Strasznie źle się czuję i mam okropny katar, mam nadzieję, że mi przejdzie. Muszę się pozbierać..
Witajcie! Jest tak ciepło, że nie wiem czy ubrać sweterek czy płaszczyk! Takie dylematy w listopadzie? Oczywiście! Ale nie mam nic przeciwko, w taką pogodę to tylko iść na zdjęcia z koleżankami (i kolegami).

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być księżniczką? Nawet taką współczesną, która reprezentuje swój kraj i bierze udział w akcjach charytatywnych. Nosi piękną biżuterię, stroje od projektantów, o jej ślubie mówi każda dziewczyna, a cały świat wpatruję się tylko w nią i stawia ją za wzór. A wiecie co ja myślę? Każda dziewczyna jest księżniczką, musi tylko tak się poczuć i mieć u boku dżentelmena, który będzie w to wierzył całym sercem. Wierzycie w takie romantyczne historie? A może istnieją tylko w filmach?

Stylizacja, hmm, co tu dużo pisać: sh i sh. Czasami zastanawiam się, że chyba powinnam razem z siostrą założyć bloga poświęconego tylko secondhandowym stylizacjom. Co myślicie o czymś takim?
Towarzyszy mi koleżanka. :)
To zdjęcie jest jej. :D

Te schodki bardzo mi się spodobały.






Pulchne policzki. #chubbycheeks







Niestety, nie często będę miała okazję dodawać takie zdjęcia. Dzięki Marzence za udostępnienie jej aparatu i umiejętności fotografowania. 
Pierwszy raz widziałam tak przejrzyste okna! 
Idzie mafia... Mam nadzieję, że chłopcy się nie obrażą, ale muszę przyznać, że wyszli naprawdę fajnie.

INSTAGRAM

Copyright © 2016 lady-aria.blogspot.com , Blogger